Cudowny świat francuskich błystek

Ze wszystkich dostępnych przynęt, które pomogą Ci łowić ryby, niewiele wyróżnia się bardziej niż francuskie błystki. Nie mogę tego stwierdzić w 100%, ale mocno wierzę, że trudno byłoby znaleźć kogoś, kto kiedykolwiek łowił, a który nie używał żadnego z nich w pewnym momencie.

Myślę, że trudno byłoby znaleźć czyjeś pudełko na sprzęt bez przynajmniej jednego z nich. Nie jestem nawet pewien, czy dałoby się wejść do jakiegokolwiek miejsca, które sprzedaje jakikolwiek sprzęt wędkarski, który nie ma ich na półce.

Moim skromnym zdaniem żadna inna przynęta w historii nie była tak pociągająca zarówno dla ryb wszystkich gatunków, jak i dla wędkarzy, jak francuski Spinner. Gdybym mógł mieć tylko jeden zwabić do łowienia ryb z, byłby to mój pierwszy wybór.

Oczywiście jest wiele firm produkujących francuskie Spinnery i nie wszystkie są sobie równe. O dziwo, każdy z nich ma bardzo lojalnych zwolenników i rozpoczęły się walki o to, który z nich jest niekwestionowanym Mistrzem Wody.

Dlaczego ta przynęta jest tak popularna? Czy to naprawdę działa lepiej niż wszystkie inne? Właśnie to omówimy w tym artykule.

Narodziny francuskiego Spinnera

Źródło: pinterest.com

Istnieje kilka twierdzeń dotyczących pochodzenia francuskiego Spinnera, ale powszechnie przyjmuje się, że został on wynaleziony przez francuskiego inżyniera Peugeota, André Meulnarta. Uwielbiał łowić ryby, a pod koniec lat 1930. zaprojektował rewolucyjna nowa przynęta wędkarska z obrotowym ostrzem, które doprowadzało pstrągi do szału. Nazwał go Aglia, co po łacinie oznacza Motyla, ze względu na sposób, w jaki wyglądał podczas pływania po wodzie.

Wziął Europę szturmem i opatentował projekt w 1938 roku. André stworzył słynną obecnie firmę MEPPS (Manufacturier D'Engins De Precision Pour Peches Sportives), aby produkować przynęty i wysyłać je na cały świat.

W latach 1940. Europę spustoszyła II wojna światowa, a wielu amerykańskich żołnierzy zapoznało się z Aglia. Przynęta przepłynęła przez staw do Stanów Zjednoczonych, gdzie odkryto, że jest zabójcza na prawie wszystko, co pływa. Kiedy Frank Velek wrócił do domu z wojny, podarował Aglia właścicielowi lokalnego sklepu z akcesoriami, Toddowi Sheldonowi.

Spróbował przynęty i wciągnął się.

Zdeterminowany, aby sprzedawać je w USA, zaczął kupować je od Francuzki, wymieniając błystki na pończochy, których w tamtych czasach wciąż brakowało w niektórych miejscach. Ale popyt na Aglia znacznie przewyższył jej zdolność do tworzenia przynęt i noszenia pończoch, więc Sheldon zaczął kupować je bezpośrednio od MEPPS. W 1956 sprzedał swój sklep wędkarski i został amerykańskim dystrybutorem przynęt MEPPS. W 1960 roku ich sprzedaż przekroczyła niespotykane wówczas pół miliona.

To, co zaczęło się jako mała operacja na tyłach sklepu wędkarskiego w Antigo, Wi. stała się jednym z największych dystrybutorów przynęt wędkarskich na świecie. Sheldon zmarł w 1995 roku, a jego syn Mike jest obecnym dyrektorem generalnym Sheldon Inc., która jest właścicielem MEPPS SA, oraz Mister Twister w Minden, La. Sprzedają ponad 4000 różnych przynęt.

Naśladownictwo to szczere pochlebstwo…

Mniej więcej w tym samym czasie Meulnart poprawiał swój projekt, polski rybak Stanisław Kuckiewicz zaprojektował podobną przynętę.

Różnica polegała na tym, że błystka Aglia była zamontowana w strzemiączku, co pozwalało ostrzu obracać się wokół trzonka. Projekt Kuckiewicza montował kołowrotek bezpośrednio na wale. Nie wiadomo, czy Stanislao widział MEPPS i używał go jako podstawy swojego projektu, czy też wymyślił go niezależnie.

Jakkolwiek wpadł na ten pomysł, był na tyle inny niż MEPPS, że uzyskał patent na projekt i okazał się równie zabójczy dla ryb jak MEPPS. W latach 1960. przynęta była sprzedawana w USA jako Panther-Martin i dystrybuowana przez Harrison Hoge Industries Inc. Podobnie jak McDonald's, mogą pochwalić się sprzedażą ponad 104,000,000 XNUMX XNUMX sztuk. Panther Martins mają tak samo lojalnych zwolenników jak MEPPS.

Roostertail również pojawił się mniej więcej w tym samym czasie co MEPPS i Panther Martin. Zaprojektowany przez Roberta Wordena gdzieś pod koniec lat 1940. lub na początku 50. różnił się od MEPPS tym, że miał solidny korpus, a nie koraliki, jak w MEPPS.

Ponieważ historia MEPPS jest tak dobrze udokumentowana, a inni mają skąpe informacje, przypuszczam, że projektant Roostertail widział gdzieś MEPPS i zmienił projekt na tyle, by uzyskać patent. Albo przypuszczam, że mógł być rozwijany niezależnie….trzy razy??? Jakkolwiek się stało, są to francuscy dostawcy Big Three Spinner i wszyscy trzej mają zaciekle lojalnych zwolenników. Osobiście używam wszystkich trzech…

Anatomia francuskiego prządka

Źródło: Luremaking.com

Francuski Spinner to konstrukcja prosta pod względem konstrukcji, ale złożona w tym, co robi. Przynęta zaczyna się drucianym trzonkiem. Pętelka jest wygięta na jednym końcu, aby można było zawiązać linkę.

Następnie z drugiego końca na wałek nakręca się koralik i ostrze przymocowane do dwóch strzemion. Następnie za tylnym widełkiem umieszcza się koralik lub inny element dystansowy, aby ułatwić obracanie się ostrza.

Teraz obciążony korpus lub kilka obciążonych kulek jest nakręcanych na wał. Na koniec na trzonku umieszcza się kotwiczkę, a trzonek zagina się w pętlę, aby trwale utrzymać hak. Ewentualny nadmiar drutu jest przycinany, a teraz masz francuski Spinner, gotowy do łowienia. Można je łatwo wykonać za pomocą tylko szczypiec. Robię je od kilkudziesięciu lat, a domowej roboty błystki są fantastyczne do łowienia.

Kluczem do francuskiego Spinnera jest ostrze.

Gdy się obraca, emituje mnóstwo wibracji i dźwięków o niskiej częstotliwości, dokładnie w środku zasięgu słyszenia i wykrywania większości ryb. Jak dzwonienie dzwonkiem na obiad, przynosi ryby z dużej odległości. Gdy tylko znajdą się w zasięgu wizualnym, kolory i flash kończą pracę.

Aby łowić French Spinner, po prostu zarzucasz go, odliczasz do żądanej głębokości i wykonujesz średnie, stabilne zwijanie. Jigowanie błystki tylko przerywa obracanie się ostrza. Jedną z dobrych taktyk jest zwinięcie błystki wystarczająco szybko do miejsca, w którym łopatka tworzy ślad powierzchniowy, bez faktycznego rozbijania powierzchni. Czasami może to doprowadzić ryby do szaleństwa.

Czy naprawdę działają?

Każdy, kto kiedykolwiek łowił na francuską błystkę, powie Ci, że gdybyś mógł mieć tylko jedną przynętę, to powinien być Twój wybór. Mogą zaciekle kłócić się o to, czy powinien to być MEPPS, Panther-Marti czy Roostertail, ale zgodzą się, że powinien to być francuski Spinner.

Chociaż używam wszystkich trzech wzorów, moim ulubionym jest MEPPS Black Fury, a wszelkie spinnery, które wykonuję, ściśle imitują ten wzór kolorystyczny. Bardzo lubię też Roostertail w kolorach Ognistego Tygrysa. Mój ulubiony Panther Martin to chartreuse i czarne Go-Glo.

Na inline lub French Spinner złowiono więcej pstrągów niż na jakąkolwiek inną przynętę, z wyjątkiem much. Wierz lub nie, więcej bas małogębowy został złowiony na MEPPS Aglia niż na jakąkolwiek inną przynętę, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Field and Stream Magazine (marzec 2008). W przypadku sandaczy francuski Spinner daleko wyprzedził kolejną najlepszą przynętę, jaką był jig.

Jedyną kategorią, w której błystka nie jest na pierwszym miejscu, jest bass wielkogębowy, który z niewielkim marginesem preferuje plastikowego robaka, oraz panfish, który preferuje małe jigi. Jednak żaden z nich nie pokonał zbytnio spinnera.

Błystki francuskie są łatwe w wykonaniu, niedrogie w zakupie i łatwe do łowienia. Czego więcej można chcieć?

Szczęśliwego wędkowania