Wędkowanie w Backcountry – rzeka Bighorn w Albercie

Padało. Ciężko. Moje ulubione rzeki zostały wysadzone i zalane. Wodery przeciekały, a końcówki wędek pękły. Ryby były powolne, ociężałe i nie gryzły. Szczerze mówiąc, podczas tej podróży niewiele się wydarzyło. To był mój wstęp do łowienia ryb Rzeka Bighorn.

Spędziliśmy w większości zmarnowane pół dnia na Blackstone (jednym z moich ulubionych) rzeki pstrągowe), ale ostatnie burze pozostawiły go wysoko, błotnistym i niebezpiecznym. Tak więc wyruszyliśmy z podnóża, aby spróbować szczęścia w prawdziwie wyżynnym kraju.

Niezupełnie pomyślny sposób na przedstawienie się w rzece, a tym bardziej taki, po którym można by się spodziewać, że pozostawi cię z dobrymi wspomnieniami. Mimo wszystko nie mogę się doczekać powrotu do tej rzeki.

Wędkarstwo na rzece Bighorn

Źródło: nps.gov

Rzeka Bighorn zaczyna się pod Mount McGuire na skraju Canadian Rockies. Stamtąd płynie na południe, przez imponujący wodospad Crescent i przez torturujący kanion, ostatecznie łącząc się z rzeką Saskatchewan Północną w pobliżu jeziora Abraham. To oszałamiająca rzeka i warta podróży dla samej scenerii.

Większość moich doświadczeń ogranicza się do podgórza i borealnych rzek leśnych, więc Bighorn jest nie lada wyzwaniem.

To prawdziwa górska rzeka – a to oznacza szybką. Nie jest jednak szczególnie duży, więc brodzenie nie jest niebezpieczne.

Powiedziano mi, że są szlaki, które prowadzą w dół do sekcji kanionu poniżej wodospadu, ale jestem trochę jak kurczak, jeśli chodzi o wysokość, więc naprawdę nie interesuje mnie schodzenie tak daleko w dół stromej ściany klifu.

Poza tym mój brat, który znów był ze mną na tej wyprawie, ma skłonność do wpadania podczas brodzenia, a to może być naprawdę niebezpieczne w szybkiej wodzie kanionu.

muchy i sprzęt

Źródło: casablancafishing.com

Pomimo mojej najlepszej rady, zarówno mój brat, jak i towarzysząca nam koleżanka zdecydowali, że susze będą na porządku dziennym. Rzucono różne Adams, Black Gnats, Blade Morning Duns, Elk Hair Caddises i Humpies – wszystko bezskutecznie.

złowiłem parę nimf pod wskaźnikiem – paciorkowaty ogon bażanta i paciorkowaty książę. Chociaż chciałbym twierdzić, że moja mądra rada zaowocowała wieloma rybami, niestety tak się nie stało, chociaż przechytrzyłem pozostałe dwie, co jest czymś.

Jako średniej wielkości rzeka górska, 4 i 5 ciężarków są tutaj idealne, ponieważ występują na większości podobnych rzek. Nikt z nas nie był w nastroju do huśtania się streamerami, więc cięższe zestawy zostały w domu.

Dotarcie tam i rozpoczęcie pracy

Źródło: fourseasonsanglers.com

Najłatwiej rozpocząć na tej rzece tuż przy Kemping Crescent Falls. Nawiasem mówiąc, samo pole namiotowe jest dość zadbane, z przejściem do płytkiej wody, niezbędnym do uzyskania dostępu. Nie mieliśmy problemów w moim 4×4 i nie sądzę, by nawet jakikolwiek crossover z odrobiną prześwitu miał wiele problemów.

Rzeka na kempingu jest szeroka i spleciona, choć na samym dole szlaku znajduje się piękny basen.

Spędziliśmy tu dużo czasu, pewni, że coś w tym musi być. Wyglądało to dla nich zbyt dobrze, żeby nie było.

Z perspektywy czasu myślę, że bliskość kempingu mogła być zgubą tego basenu.

Jednak praca w górę rzeki stąd jest dość łatwa. Jedno słowo ostrzeżenia: mój przyjaciel, który waży gdzieś na północ od 300 funtów, zasugerował, abyśmy przeprawili się przez rzekę po przejściu przez głęboką przeprawę. Po tym, jak zobaczyłem, jak śmieje się z naszego niepokoju i od niechcenia pluska się w wodzie sięgającej do ud, poczułem, że nie mam innego wyboru, jak tylko podążać.

Nie jestem maleńkim facetem, ale rzeka zebrała wszystkie 190 funtów i zrzuciła mnie 3 lub 4 stopy w dół rzeki. Gdyby za mną znajdowały się jakieś głazy lub gdybym leżał w dziurze, mógłby to być straszny, mokry dzień. Więc bądź ostrożny.

Wędkarstwo w rzece Bighorn

Źródło: troutsflyfishing.com

Bighorn okazał się dość trudną rzeką. Połączenie szybkiej górskiej wody, złej pogody i niecierpliwych towarzyszy sprawiło, że była to wycieczka na jedną rybę.

Samotna ryba, którą wylądowaliśmy, okazała się rzezimieszkiem o długości około 8 cali, złapanym na ogonie bażanta, który zważyłem odrobiną wolframu, aby umieścić go na dnie.

Ogólnie rzecz biorąc, jest to piękna rzeka, do której łatwo się dostać i z kilkoma dużymi, wolniejszymi basenami w zasięgu obozowisko. Niestety, ostrzeżenie innych wędkarzy przed burzą z piorunami sprawiło, że pomknęliśmy z powrotem w dół rzeki tuż przed dotarciem do tych basenów.

Zdecydowanie warto wybrać się na samą scenerię.

Jeśli czujesz się trochę bardziej komfortowo z wysokościami, kanion jest kuszącą przygodą, choć podejrzewam, że jest to bardziej wspinaczka po skałach niż wyprawa na ryby (a może i niebezpieczna).